Ostatnimi laty co i rusz słyszymy utyskiwania na polski model przekazywania młodzieży wiedzy o seksualności człowieka. Że archaiczny, nieprzystający, niedobry. Że zamiast do radosnej samorealizacji, zachęca do neurotycznej samokontroli. Zamiast antykoncepcji promuje wstrzemięźliwość. Zamiast otwarcia na różnorodność form ekspresji seksualnej, lansuje przebrzmiałą wizję seksu w kontekście małżeństwa i rodziny składającej się z mamy, taty i dzieci. Czas wyleźć z tego zaścianka i zapewnić młodzieży wszechstronną i nowoczesną edukację seksualną!