Tel.690297773 , email: kontakt@stop-seksualizacji.pl

odbieramy telefony w godz.: 12.00-14.00

środa, 12 wrzesień 2018 10:24

Zatrzymajmy amerykański eksport programów homoseksualnych!

Napisał
Tęczowa flaga powiewa pod amerykańską flagą w ambasadzie USA w Macedonii. Tęczowa flaga powiewa pod amerykańską flagą w ambasadzie USA w Macedonii.

- Czy ambasady USA powinny wywieszać tęczowe flagi i organizować przyjęcia, świętując miesiąc homoseksualizmu? Oczywiście nie. A tak właśnie stało się w lipcu 2018 na Jamajce. Działania pod prezydenturą Trumpa przypominają te, panujące za prezydenta Obamy i sekretarz stanu Hillary Clinton.

Za rządów Baracka Obamy i Hillary Clinton zostało mianowanych wielu otwarcie homoseksualnych ambasadorów, a homoseksualne zachowania zaczęły być entuzjastycznie przyjmowane przez amerykańskie korpusy dyplomatyczne, a nawet przez narody, które wciąż mają prawa sprzeciwiające się niemoralności. Dlaczego Trump nie powstrzymuje takiej sytuacji?
Weźmy na przykład Jamajkę. We wtorek, 31 lipca 2018 r. w ambasadzie USA na Jamajce odbyło się przyjęcie, aby uczcić tzw. „Pride Month” [Miesiąc Dumy] czyli miesiąc, w którym miasta USA prowadzą działania wspierające prawa, kulturę i społeczność LGBTI. Oficjalne zaproszenie zostało opatrzone pieczęcią ambasady USA.  
To zadziwiające, ponieważ Jamajka nie uchwaliła prawa dekryminalizującego męską sodomię, ani prawa legalizującego homoseksualizm, a mimo to w pierwszym tygodniu sierpnia odbywa się tu jamajski Pride Month. Jest on wspierany przez ambasadę USA i przez grupę zwaną J-Flagą, finansowaną przez Rustin Fund [Fundusz Rustin] i Tides Foundation [Fundację Tides].

W związku z tym warto zapytać: Dlaczego amerykański podatnik finansuje obalenie własnej kultury?
I kiedy Departament Stanu powstrzyma nieautoryzowane promowanie homoseksualizmu i buntu wobec przynależności do określonej płci na świecie?

Departament Stanu USA nie potrzebuje przecież na przykład specjalnego wysłannika od „praw LGBTI". To stanowisko, sprzeczne z interesem narodu, zostało utworzone przez administrację Obamy, a pełnił go Randy Berry, zawodowy dyplomata i jeden z wielu homoseksualistów w Departamencie Stanu. Pracował pod kierunkiem Johna Kerry'ego, ale opuścił stanowisko w 2017 roku. Stanowisko to jest obecnie nieobsadzone, a powinno być wyeliminowane. Bo jakie „prawo człowieka" uzasadnia poparcie zachowań, które stanowią zagrożenie dla młodzieży każdego narodu? Promowanie działań seksualnych wśród osób tej samej płci sprzeciwiają się przecież także woli kochającego Stwórcy.


Natomiast dobrym kierunkiem jest ten, podejmowany przez republikanina Jeffa Duncana z Południowej Karoliny. Duncan zaproponował nowy projekt ustawy, który zakazałby wywieszania w amerykańskich ambasadach na całym świecie jakiejkolwiek flagi innej niż amerykańska. To oznacza, że także ​​tęczowa flaga nie mogłyby powiewać na jej maszcie.


Dobru narodu nie sprzyja także sponsorowany przez Departament Stanu „Globalny Fundusz na Rzecz Równości", zainicjowany za czasów sprawowania władzy przez Hillary Clinton i kontynuowany przez Johna Kerry'ego. Stanowi on homoseksualną aktywistykę, finansowaną przez prywatne firmy i fundacje, a uwiarygadnianą przez amerykański korpus dyplomatyczny. Nie ma takiego prawa, uchwalonego przez Kongres, które czyniłoby z propagowania homoseksualizmu zadanie dyplomatyczne. Takie działania są niczym innym, jak nieautoryzowanym użyciem amerykańskiego dyplomatycznego wpływu.


Byłoby również dobre, gdyby nowy Sekretarz Stanu Mike Pompeo odświeżył swoje silne konserwatywne zasady i zaprzestał udzielania wsparcia na rzecz homoseksualnych programów w Departamencie Stanu i nieautoryzowanych działań na całym świecie. Niestety, Pompeo wydał w maju oświadczenie popierające tak zwany „Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Transfobii i Biphobii". Szczególnie niepokojące jest zdanie, w którym Pampeo stwierdza, że w świecie zbyt wiele rządów nadal aresztuje bądź nadużywa władzy wobec obywateli tylko za to, że jest lesbijką, gejem, biseksualistą, transpłciowym lub interseksualnym, implikując, że niektórzy ludzie są nieuchronnie „zrodzeni w ten sposób". Zdecydowanie wszyscy jesteśmy przeciwni przemocy i szacunek, polegający na jej nieużywaniu jest podstawowym prawem każdego człowieka. Natomiast nie można utrzymywać, że są ludzie, którzy urodzili się po to, by nieuchronnie angażować się w działania homoseksualne. To twierdzenie jest oszustwem. Zachowania homoseksualne są niezgodne z prawem naturalnym i na wiele sposobów destabilizują społeczeństwo. 

Rządy powinny mieć swobodę wprowadzania legalnych, pokojowych ograniczeń publicznego popierania niemoralnych zachowań – które są szkodliwe dla porządku społecznego i – co bardzo istotne – dla będącej przyszłością – młodzieży.

 

Konieczne – dla dobra narodu – jest nakłonienie administracji prezydenta Trumpa do tego, by wycofała każdy program i innego rodzaju działania, które wspierają zachowania promujące homoseksualizm i bunt wobec porządku płci w innych narodach. Jeśli chcesz skontaktować się z Białym Domem i nakłonić Trumpa i Pompeo do zakończenia globalnej promocji homoseksualizmu, odwiedź stronę:

https://www.whitehouse.gov/contact/

Swoją petycję może na niej przekazać obywatel każdego kraju, także Polski.

 

 

na podstawie LifeSiteNews

https://www.lifesitenews.com/opinion/lets-stop-u.s.-export-of-homosexual-agenda

Wyświetlony 866 razy