Wydrukuj tę stronę
wtorek, 09 kwiecień 2019 16:24

Chrześcijański działacz musi zapłacić 55 000 amerykańskich dolarów za to, że określił jednego z polityków jako „biologicznego mężczyznę”

Napisane przez Redakcja

- Polityk, o którym mowa, Morgane Oger (urodzony jako Ronan Oger), jest biologicznym mężczyzną. Jednak „przeszedł” zmianę płci i przeżywa swoje życie jako „transpłciowa kobieta”. W związku z tym tzw. „Trybunał Praw Człowieka” w Kanadzie właśnie orzekł, że chrześcijański działacz musi zapłacić 55 000 USD prowincjonalnemu politykowi, ponieważ określił tego polityka jako „biologicznego mężczyznę” w broszurze politycznej. Zgodnie z decyzją Bill Whatcott musi zrekompensować Ogerowi krzywdę, jaką wyrządził wobec jego „poczucia godności, uczuć i szacunku”.



Sędzia w sprawie odmówił zgody, by  adwokat Whatcotta składał dowody, że w rzeczywistości Oger jest biologicznym mężczyzną. Według sędziego „prawda stwierdzeń, zamieszczonych w politycznej ulotce nie jest obroną”. Jak powiedział sędzia, „dowody po prostu nie mają znaczenia dla kwestii prawnej ...”. Tym samym ustanowił niebezpieczny precedens prawny, w którym... fakty nie odgrywają roli.

Przeczytaj to, proszę, jeszcze raz. Pozwól, byś zatopił się w słowach sędziego. Prawda nie jest obroną. Dowody nie mają znaczenia. Liczy się – jak z tego wynika –  to, czy czyjeś uczucia zostały zranione.
I tak, za jednym pociągnięciem pióra, rządy prawa zostają zastąpione zasadą uczuć. I jak się właśnie dowiedział pan Whatcott, a w przyszłości dowie się o wiele więcej osób: uczucia mogą być o wiele bardziej bezwzględne i nieustępliwe niż prawda.

Przyjrzyjmy się kilku faktom

W 2016 roku profesor psychologii Uniwersytetu w Toronto, Jordan Peterson (na zdjęciu), był wyśmiewany przez tak zwanych postępowców za ostrzeżenie, że ideologia płci jest „totalitarna”. Peterson, zrobił karierę, studiując reżimy totalitarne, przede wszystkim Związku Radzieckiego. Przez postępowców został oskarżony o dostrzeganie totalitaryzmu pod każdym działaniem i rzutowanie swojej paranoi na ruch, który domagał się „tylko podstawowych praw człowieka dla zmarginalizowanej grupy”.
A jednak z każdym dniem pojawia się coraz więcej historii pokazujących, że nawet ostrzeżenia Petersona nie były wystarczająco mocne.
- W wielu przypadkach ideologowie płci nie zawracają sobie już głowy nawet próbą utrzymania fasad humanistycznej racjonalności, pokazując, że są gotowi znieść podstawowe prawa każdego, kto stanie im na drodze – zauważa Fr. Shenan Boquet, dziennikarz Life Site News.
– I pragnę tu podkreślić, że ideologowie płci są kim innym niż osoby transpłciowe. Wiele z osób transpłciowych cierpi głęboko i uważam, że zasługuje na moje współczucie, nawet jeśli niekoniecznie zgadzam się z metodami, które wybierają, by poradzić sobie z bólem – precyzuje.
- Natomiast, co niepokojące, ideolodzy gotowi są znieść podstawowe prawa każdego, kto stanie im na drodze, także  osób, należących do kategorii, które do niedawna były uważane za wymagające specjalnej ochrony.

Mężczyźni w schronisku dla kobiet po gwałcie

Można by pomyśleć, na przykład, że prawo kobiety zgwałconej do tego, by czuć się bezpiecznie podczas leczenia, jest święte. Jednak organizacja Vancouver Rape Relief and Women's Shelter straciła ponad 30 000 dolarów z finansowania miasta. Miasto podjęło decyzję o ograniczeniu dofinansowania po zaciętej kampanii przeciwko prowadzonemu przez organizację schronisku dla kobiet po traumie gwałtu. Na czele akcji stał to ten sam polityk, o którym mowa powyżej – Morgane Oger. Wraz z innymi działaczami ideologii transseksualnej oskarżyli ośrodek o to, że odmawia swoich usług „kobietom transpłciowym”, czyli biologicznym mężczyznom, którzy twierdzą, że są kobietami.
Ośrodek, dość rozsądnie uważa, że ostatnią rzeczą, na którą chciałyby się narazić kobiety po gwałcie, jest zmuszanie do przebywania ich z obcymi mężczyznami. Oger się z tym nie zgadza.
- Ograniczając działania schroniska dla kobiet po gwałcie, jedynie dla biologicznych kobiet, ośrodek angażuje się w „systematyczne, konsekwentne niewłaściwe zachowanie” – mówi Oger.
- Oger i inni urzędnicy miejscy dopuszczają się „dyskryminacji kobiet w imię integracji” – podkreślają prawdę pracownicy schroniska.
Aby zrozumieć, jak nielogiczne są postulaty Ogera i działanie miasta, należy pamiętać, że zgodnie z ideologią płci, wszystko, co jest potrzebne, aby urodzony mężczyzna stał się kobietą, to stwierdzenie przez niego, że jest kobietą. Innymi słowy, wśród „kobiet transpłciowych” mogą być mężczyźni, którzy wyglądają jak mężczyźni pod każdym względem, w tym posiadają męskie genitalia. Teraz wyobraź sobie, że jesteś kobietą, która została zgwałcona, która idzie do łazienki lub dołącza do sesji terapii grupowej w schronisku, spodziewając się, że znajdzie ochronę w środowisku wyłącznie kobiecym. Zamiast tego stwierdza, że musi korzystać z udogodnień lub ujawnić surowe rany traumy - traumę zadaną przez mężczyznę - w obecności mężczyzny. Dzięki ideologii płci taka kobieta nie ma prawa narzekać.

Inna historia:

Niedawno odkryto, że mężczyzna, który czytał dzieciom w Bibliotece Publicznej Freed-Montrose w Houston, był skazanym pedofilem. Trzydziestodwuletni Albert Garza został skazany za napaść na ośmioletniego chłopca w 2008 roku. Ale kiedy złożył podanie o to, by czytać w kobiecym przebraniu historie dzieciom w ramach: „Drag Queen Storytime”, biblioteka nie uważała za konieczne sprawdzić go nawet w podstawowy sposób.
Powiedzmy sobie jasno, program Drag Queen Storytime to dziwaczna i niebezpiecznie zmieniająca mentalność dzieci indoktrynacja, której podejmują się biblioteki w Stanach.
- Przecież można by sobie pomyśleć, że jeśli na świecie jest miejsce, w którym dzieci powinny czuć się absolutnie bezpieczne, byłaby to biblioteka i czytanie dzieciom bajek – zwraca uwagę Fr. Shenan Boquet, dziennikarz Life Site News.
A absolutnym minimum, w sytuacji, gdy biblioteka organizuje spotkania dzieci z mężczyzną, który zachęca ich do prowokujących gestów seksualnych (to także działo się już podczas spotkań z królowymi dragów) to sprawdzą, czy nie jest skazanym pedofilem.

Transgenderizm i totalitaryzm

Wciąż dochodzi do nowych tego typu sytuacji, szybciej, niż dziennikarze zdążają je opisać. W tym miesiącu, na przykład, usłyszeliśmy o katolickiej mamie piątki dzieci w Wielkiej Brytanii, która jest przesłuchiwana przez policję za błędną interpretację płci syna swojego i transseksualnego aktywisty. Należy przy tym przypomnieć, że aktywista transpłciowy zorganizował, by jego 15-letni syn został wykastrowany w Tajlandii, ponieważ tego typu procedura była nielegalna dla dziecka w tym wieku w Wielkiej Brytanii.
Również w tym miesiącu usłyszeliśmy o rodzicach w Wielkiej Brytanii, którzy sprzeciwiali się, gdy ich autystycznemu nastoletniemu synowi przepisano terapię hormonalną. Po tym, jak ich syn powiedział szkole, że jego rodzice nie pozwolą mu przejść tak zwanego leczenia, przedstawiciele państwowych instytucji ostrzegli ich, że jeśli nie będą wspierać swojego dziecka, może zostać od nich zabrani i umieszczeni w rodzinie zastępczej. Według The Daily Mail, w zeszłym roku co najmniej troje dzieci zostało zabranych rodzicom i poddanych opiece zastępczej, ponieważ ich rodzice sprzeciwiali się zmianie płci.

Najwyraźniej Peterson miał rację. Coraz bardziej widoczny jest totalitarny aspekt ideologii płci.
- Każdy, kto zmusi zgwałcone kobiety do dzielenia pomieszczeń mieszkalnych z biologicznymi mężczyznami,
- każdy kto wyrywa dzieci z rodziny, ponieważ rodzice wyrażają zaniepokojenie terapiami, które uczynią ich dziecko trwale bezpłodnymi
- kto pompuje dzieci sztucznymi hormonami i okalecza ich narządy płciowe
- kto wytacza postępowanie wobec matki za zbrodnię stwierdzenia faktów biologicznych
- kto oświadcza, że prawda nie jest obroną, a dowody są niepożądane w procesie
W imię niedawno wymyślonego i naukowo w wielu przypadkach obalonego zbioru dogmatów, podziela podobieństwo ze sprawcami najgorszych naruszeń praw człowieka w XX wieku. I istnieje wiele przesłanek do tego, by stwierdzić, że im dłużej działać będą ci ludzie, tym bardziej bezczelne i niesprawiedliwe będzie ich zachowanie.

Ostrzeżenia Petersona zostały ostatnio powtórzone i rozwinięte przez Nancy Pearcey, naukowca, która skupia się na kwestii transgenderyzmu.
- Każdy, kto czytał np. „Archipelag Gułag” Sołżenicyna wie, że systemy totalitarne często zaczynają się od tego, że wyjaśnia się ludziom, co mogą mówić, a czego nie – zauważa Pearcey w niedawnym wywiadzie. – A jeśli potrafisz przymusić ludzi do wyrażania jednych myśli, a powstrzymywania się od wyrażania innych myśli, możesz ostatecznie kontrolować ich myśli.
- Jeśli okradłeś [ludzi] z możliwości wyrażenia w języku swoich przekonań, a wymagałeś, aby wyrazili słowami inne przekonania, których nie podzielają, ostatecznie zakłóciłeś ich sposób myślenia i porządek w ich umyśle. W ten sposób często zmienia ludzkie umysły.
Innymi słowy, totalitarni ideologowie transpłciowi angażują się w tzw. „oświetlenie gazowe”, rodzaj psychologicznej manipulacji, w której manipulator stara się sprawić, by ofiara zakwestionowała własne zdrowie psychiczne. Żądając, abyśmy zmienili sposób, w jaki mówimy – a nawet myślimy - o jednym z podstawowych i najbardziej oczywistych kategoriach rzeczywistości, seksie biologicznym, ideolodzy płci podważają same podstawy rozumu.

W wywiadzie Pearcey skontrastowała totalitaryzm z autorytaryzmem. Podczas gdy autorytarne państwa chcą władzy, „nie obchodzi ich to, co robisz w życiu prywatnym”. Natomiast państwo totalitarne „to takie, które chce kontrolować twoje myśli. Chcą kontrolować twoje życie wewnętrzne”. Ten totalitaryzm jest już obecny w krajach takich jak Kanada – ostrzegła – i jest w Stanach Zjednoczonych.
My, obywatele Polski, wciąż jeszcze możemy zatrzymać ideologię gender, która usiłuje przytłoczyć nas krok po kroku. Wyrażając swój jasny sprzeciw, informując znajomych o sytuacjach, jakie mają miejsce na zachodzie i wspierając zdrowe rodzinne wychowanie. Każdy w swoim środowisku.

https://www.lifesitenews.com/opinion/the-chilling-evidence-that-jordan-peterson-was-right-transgender-ideology-is-totalitarian

Artykuły powiązane