poniedziałek, 07 listopad 2016 08:46

Ekoseksualiści uważają, że seks z Ziemią może ją ocalić.

Napisał

Jeśli zdarzy ci się znaleźć się w Sydney w tym tygodniu, masz wyjątkową okazję, aby uprawiać seks z Ziemią. Wystarczy zatrzymać się w "Ekoseksualnej Łaźni", która jest obecnie częścią festiwalu sztuki eksperymentalnej LiveWorks w Sydney. Łaźnia jest interaktywną instalacją stworzoną przez artystów Loren Kronemyer i Iana Sinclaira z Pony Express, który opisali mi tę pracę jako ?ekstrawagancję bez tabu, powstałą by znieść granice między gatunkami, ponieważ zapominamy o sobie" czego rezultatem jest nasz globalny kryzys środowiska. Ale widzą też swoją sztukę jako część znacznie większego ekoseksualnego ruchu, który jak mówią, nabiera tempa na całym świecie.

I mogą mieć rację. Jennifer Reed, doktorantka socjologii na Uniwersytecie Nevada w Las Vegas, pisze pracę doktorską na temat ekoseksualności i mówi, że liczba ludzi, którzy identyfikują się jako ekoseksualiści znacznie wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat. Dane z wyszukiwarki Google potwierdzają, że ??zainteresowanie tym tematem podskoczyło spektakularnie w ciągu ostatniego roku. Możemy spojrzeć na rok 2016 jako rok, w którym ekoseksualność trafiła do głownego nurtu.

Ekoseksualność to termin o szerokiej gamie definicji, które różnią się w zależności od tego, kogo zapytasz. Amanda Morgan, członek wydziału na UNLV Szkoły Nauk o Zdrowiu, która jest zaangażowana w ruch ekoseksualny, mówi, że ekoseksualność może być mierzona u człowieka w pewnym sensie nie inaczej niż na Skali Kinsey?a [red. Kinsey opracował test, który miał mierzyć ludzką seksualność umiejscawiając ją odpowiednio na skali: od heteroseksualizmu, przez ?seksualność pomiędzy? homo a hetero, po homoseksualizm] : Na jednym końcu będą znajdować się ludzie,którzy wykorzystują seks-produkty ze zrównoważonego rozwoju lub, którzy korzystają z kąpieli nago i nagich wędrówek. Z drugiej strony są "ludzie, którzy turlają się w błocie i przezywają orgazm w glebie" - powiedziała. "Są ludzie, którzy kopulują z drzewami lub masturbują się pod wodospadem?.

 

Rosnący rozgłos ruch ekoseksualny zawdzięcza m.in. wysiłkom artystek i aktywistek z Bay Area [red. okolice San Francisco, USA] parze Annie Sprinkle i Elizabeth Stephens, które z ekoseksualności uczyniły prywatną krucjatę. Opublikowały "ekoseksualny manifest" na swojej stronie internetowej SexEcology i wyprodukowały kilka filmów na ten temat, w tym film dokumentalny ? Do widzenia Gauley Mountain: Ekoseksualna Historia Miłosna? (?Goodbye Gauley Mountain: An Ecosexual Love Story,?) który przedstawia "wielopyłkowe miłosne" relacje między nimi a Górami Appalachami. Objechały również kraj ze sztuką teatralną ?Brudna seksekologia: 25 sposobów, by kochać się z Ziemią? (?Dirty Sexecology: 25 Ways to Make Love to the Earth?), podczas której odprawiały ceremonie ślubne, w trakcie których one same i inni ekoseksualiści poślubiali Ziemię, Księżyc oraz inne naturalne byty.

Sprinkle i Stephens mówią otwarcie o ekoseksualności jako nowej formie tożsamości seksualnej. Na zeszłorocznej Paradzie Równości w San Francisco (San Francisco Pride Parade), poprowadziły grupę ponad stu ekoseksualistów na ceremonię przecięcia wstęgi, aby "oficjalnie" dodać E do akronimu LGBTQI; Stephens powiedziała ?Outside?, że sądzą, że obecnie istnieje co najmniej 100.000 ludzi na całym świecie, którzy otwarcie identyfikują się jako ekoseksualiści.

Trailer Pony Express reklamujący "Ekoseksualną Łaźnię"

Według badań Reed, termin "ekoseksualność" istnieje od roku 2000, kiedy to zaczął pojawiać się w sekcjach ?o sobie? na profilach randkowych. Dopiero w roku 2008 rozpoczął swoją ewolucję ku pełnemu ruchowi społecznemu, kiedy Sprinkle i Stephens zaczęły odprawiać ?ekoseksualne? śluby. Dwie artystki aktywnie działały w ruchu na rzecz równości małżeństwa, i chciały wykorzystać tę energię do spraw środowiskowych. Stephens powiedziała, że ich celem była rekoceptualizacja sposobu, w jaki patrzymy na Ziemię, od patrzenia na naszą planetę jako matkę po postrzeganie jej jak kochankę.

Również w 2008 roku, Stefanie Iris Weiss, pisararka i działaczka z Nowego Jorku, rozpoczęła rozważania w swojej książce Eko-seks: stań się zielony w pościeli i uczyń swoje życie miłosne sprzyjającym naturze (?Eco-sex: Go Green Between the Sheets i Make Your Love Life Sustainable?), opublikowaną w 2010 roku. Weiss, która była w tym czasie nieświadoma pracy Sprinkle i Stephens, początkowo nadała idei bardziej praktyczny, dosłowny cel, pokazując badania ujawniające szkodliwy wpływ na środowisko materiałów stosowanych w prezerwatywach, lubrykantach i innych produktach seksualnych zarówno dla naszych ciał jak i dla naszej planety. Powiedziała, że napisała książkę, aby pomóc ludziom zmienić ich życie seksualne na bardziej "przyjazne naturze i nie emitujace węgla do atmosfery" i pomóc nam uniknąć zanieczyszczania naszych ciał, kiedy uprawiamy seks.

Pragnienie bezpieczniejszych i bardziej ekologicznych seks-produktów pozostaje ważną częścią ruchu ekoseksualnego i Weiss powiedziała, że ?zielone opcje? dla konsumentów, jeśli chodzi o produkty seksualne wzrosła oszałamiająco odkąd napisała swoją książkę. Ale Weiss również chętnie przyjęła bardziej holistyczne podejście do ekoseksualności od Sprinkle i Stephens, natychmiast rozpoznając w ich wysiłkach wspólny cel: pomagać ludziom nawiązać bliższy kontakt z naturą, a także z ich własnymi ciałami.

Reed powiedziała, że ekoseksualność różni się tym od innych ruchów społecznych, że koncentruje się na osobistym zachowaniu i przyjemności zamiast na protestach czy polityce. Powiedziała, że niektórzy ludzie w ruchu ekologicznym zachowali od niego dystans z tego powodu. Ale działacze ekoseksualni, z którymi rozmawiałem w związku z tym artykułem podkreślają, że mają poważny cel na sercu. Jak powiedziała Morgan, myślenie o Ziemi jako o kochance jest pierwszym krokiem w kierunku wzięcia na poważnie kryzysu ekologicznego. "Jeśli wkurzysz swoją matkę, ona prawdopodobnie ci to przebaczy. Jeśli traktujesz źle swoją kochankę, ona z tobą zerwie."

Jednocześnie, wrażenie lekkości i frywolności, która charakteryzuje prace takie jak Łaźnia lub występy Sprinkle i Stephens są integralną częścią ruchu. Morgan opisuje ekoseksualność jako sposób wyjścia poza "przygnębiające sprawy Al Gore " [red. Al Gore byl politykiem i wiceprezydentem USA w latach 1993-2001, który działał na rzecz przeciwdziałania globalnemu ociepleniu], które ludziom często kojarzą się z ekologią. Nadzieją Morgan jak i innych ekoseksualistów takich jak Weiss i Kronemyer, jest to, że da to możliwość przeciętnemu człowiekowi do zaangażowania się w problem w sposób łatwo dostępny i zabawny, a to daje wiarę w przyszłość.

Morgan i Weiss zgodnie mówią, że również patrzą na seks jako potencjalnie potężne narzędzie do motywowania ludzi, aby środowisko stało się ich priorytetem. Weiss ujęła to tak: "Jeśli uciekasz przed powodzią, nie będziesz mieć żadnego czasu na seks".


Neil McArthur jest dyrektorem Centrum Etyki Zawodowej i Stosowanej Uniwersytetu Manitoba, gdzie jego praca koncentruje się na etyce seksualnej i filozofii seksualności.

02 listopada 2016, za ?Vice?:
Oryginalny artykuł:
http://www.vice.com/read/ecosexuals-believe-having-sex-with-the-earth-could-save-it?utm_source=vicetwitterus

Czytany 2034 razy