poniedziałek, 05 grudzień 2016 17:46

Doświadczenia z kanadyjskimi szkołami z internatem* ostrzeżeniem przed skutkami projektu ustawy o równości wszystkich rodzin**.

Napisał

Kanada to cudowny kraj wolności od oceanu do oceanu. Została zbudowana na zasadach pokoju, ładu oraz dobrego rządzenia. Niestety, dobre rządzenie często wykorzystywano jako pretekst do sięgania zbyt głęboko w sprawy rodziny.

Ze wszystkich epizodów w historii Kanady program tworzenia szkół z internatem być może najlepiej obrazuje, dlaczego rząd powinien przede wszystkim chronić rodzinę. Rzekomym celem wprowadzenia szkół z internatem miało być propagowanie wiary chrześcijańskiej wśród ludności pierwotnie zamieszkującej Kanadę oraz zintegrowanie jej ze społeczeństwem.

W praktyce, był to politycznie poprawny pretekst do zadania gwałtu rodzinom rdzennych mieszkańców Kanady. Pogoń ruszyła bezpośrednio za dziećmi.

Obecnie szkoły z internatem zostały słusznie nazwane instrumentem ?kulturowego ludobójstwa? oraz pałką do ?zabijania Indianina w dziecku?. Dzieci były przymusowo zabierane z rodzin, pozbawiane swego języka i kultury, niejednokrotnie poddawane przemocy fizycznej i seksualnej.

Dzieci były ?przymusowo asymilowane?. ?Przymusowa asymilacja? jest haniebnym eufemizmem na określenie odbierania dzieci rodzicom. Prawo wprowadzone pod tą nazwą stawiało rodziców w roli właściciela niewolnika, a rząd w roli jego oswobodziciela.

Oczywiście wolność nie była zupełna. Rząd ?uwalniając? dzieci z naturalnych więzi z mamą i tatą, przejmował odpowiedzialność za dziecko jako jego wychowawca. De facto państwo stawało się rodzicem tych dzieci.

To, co działo się w kanadyjskich szkołach z internatem w imię chrześcijaństwa i cywilizacji, nie miało z nimi nic wspólnego. To było okrucieństwo.

Sądziłem, że Kanadyjczycy odrobili już tę lekcję. Jednak jako Chrześcijanin narodowości Mohawk nie mogę zignorować tego, jak rząd ponownie łamie suwerenność rodziny.

calgary canada 3

Większość mieszkańców Ontario nie słyszało dotąd o projekcie ustawy o równości wszystkich rodzin. Jest to projekt ustawy redefiniującej rodzinę i obejmującej swym zasięgiem wiele zagadnień. Obecnie jest on forsowany w Parlamencie Ontario bez jakichkolwiek rzeczywistych konsultacji na temat redefinicji podstawowej dla ludzi wszystkich czasów instytucji społecznej. Towarzyszy temu procesowi cisza medialna. Sam projekt najwyraźniej cieszy się poparciem wszystkich partii i już przeszedł drugie czytanie.

Widoczny jest również rasizm strukturalny tego projektu wobec wielu społeczności imigranckich. Dla większości ludzi, a w szczególności dla powiększającej się w naszej prowincji populacji imigrantów, rodzina jest najważniejsza. Ludzie ci nawet nie zdają sobie sprawy z tego, co może im się wkrótce przydarzyć.

Deficyt demograficzny jest oczywisty. Oczywiste są również szkody, jakie poczyni ta ustawa. Jest to napaść na każdego mieszkańca Ontario. Ustawa ta usuwa z prawa rodzinnego słowa matka i ojciec, robiąc jednocześnie miejsce na czysto ?kontraktowe? związki pomiędzy dziećmi i aż czterema dorosłymi osobami, do których dzieci prawnie mogą przynależeć. To ustawodawstwo ma zadowolić lobby LGBT i pomóc tym środowiskom zdobyć dzieci. Jednakże nie tylko na nich ma to wpływ. Zyski jednej strony są stratami drugiej.

Zgodnie z projektem ustawy o równości wszystkich rodzin nowa ?rodzina? może istnieć pod warunkiem, że naturalna rodzina została zniszczona. W rezultacie rządowi łatwiej jest przejąć nasze dzieci, ponieważ w świetle nowego prawa łączą nas z nimi jedynie więzi kontraktowe, nie naturalne. Jak wiadomo związki oparte na kontrakcie łatwo jest zmienić.

Innymi słowy, w wyniku wprowadzenia projektu ustawy o równości wszystkich rodzin, dzieci staną się towarem.  Podczas gdy dawniej to chrześcijaństwo było wykorzystywane, by usprawiedliwić czyny przeciwko rodzinie, dziś takim instrumentem stały się prawa człowieka. Rdzenni Kanadyjczycy wiedzą wszystko o tych okropnych doświadczeniach. Wzywam mieszkańców Ontario, by zażądali natychmiastowych konsultacji rządowych i strzegli nas przed katastrofą podobną do tej wywołanej przez wprowadzenie szkół z internatem dla dzieci rdzennych Kanadyjczyków.

 

 

Scott Masson jest profesorem nadzwyczajnym literatury angielskiej na Tyndale University College w Toronto.

 

*szkoła z internatem- residential school, było to określenie specjalnego typu szkół prowadzonych w Kanadzie dla dzieci zabranych z rodzin indiańskich.

** projektu ustawy o równości wszystkich rodzin- Bill 28, All Families Are Equal Act , zgłoszony w Kanadzie 29 września 2016

 

 Oryginalny artykuł:

http://www.thespec.com/opinion-story/6954042-residential-schools-experience-a-warning-for-fallout-of-bill-28/

 

Czytany 1822 razy