Tel.690297773 , email: kontakt@stop-seksualizacji.pl

odbieramy telefony w godz.: 12.00-14.00

środa, 05 sierpień 2015 17:01

Rządowa deklaracja zmiany podstawy programowej Wychowania do Życia w Rodzinie

Napisał

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska wraz z ekspertami Instytutu Badań Edukacyjnych (IBE) 9 lipca 2015 roku zaprezentowali wyniki badań zleconych przez MEN pn. ?Opinie i oczekiwania młodych dorosłych (18-latków) oraz rodziców dzieci w wieku 6-17 lat wobec edukacji dotyczącej rozwoju psychoseksualnego i seksualności?. Treść badań wykazała wyraźnie, co przyznała sama minister, że rodzina i prowadzone od 17 lat w polskich szkołach zajęcia wychowanie do życia w rodzinie odgrywają ogromną pozytywną rolę w wychowaniu seksualnym młodzieży[i]. Pomimo to pani minister Joanna Kluzik-Rostkowska postanowiła podjąć działania całkowicie sprzeczne z zaprezentowanymi wynikami. Mianowicie zmienić podstawę programową dotychczasowych zajęć wychowanie do życia w rodzinie, przepisać na nowo podręczniki i wprowadzić w ich treści wytyczne Standardów WHO.

Joanna Kluzik-Rostkowska oznajmiła też, że najlepiej byłoby, aby zajęcia edukacji prowadziły osoby z zewnątrz. Jest to otworzenie możliwości nieskrępowanego działania grupom zideologizowanych i reprezentujących interesy międzynarodowych korporacji proaborcyjnych, czy lobby LGBQT, edukatorów seksualnych.

https://men.gov.pl/ministerstwo/informacje/edukacja-seksualna-co-mlodziez-wie-czego-oczekuje-skad-czerpie-wiedze-prezentacja-wynikow-badan.html 

Politycznym ukłonem ministerstwa w stronę tych właśnie środowisk jest próba wprowadzenia do polskiej edukacji matryc wychowania seksualnego z tzw. Standardów WHO w podsumowaniu i rozpisanych propozycjach zmian programowych. Dowiadujemy się z nich, że dzieci już w najwcześniejszym wieku gimnazjalnym (o ile i ta grupa wiekowa nie zostanie przez ministerstwo przesunięta w dół) będą zgłębiały zagadnienia masturbacji, a dwunastolatki będą oglądały prezentację przebiegu stosunku płciowego, oraz poznawały zagadnienia osiągania satysfakcji płciowej itp.

Kilka dni później pani minister i reprezentująca ministerstwo Urszula Augustyn ? Pełnomocnik Rządu ds. bezpieczeństwa w szkołach podczas spotkania z przedstawicielami Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej i Kampanii Przeciw Homofobii, zapowiedziała, że w przyjętym już przez rząd programie ?Bezpieczna+? wprost wpisano działania antydyskryminacyjne, w tym służące przeciwdziałaniu agresji rówieśniczej powodowanej stereotypami i uprzedzeniami. Zapowiedziano, że w ramach programów realizowanych przez MEN, m.in. programu ?Bezpieczna+? wdrażanego od 1 września 2015 roku, zjawisko przemocy zostanie odniesione także do przemocy motywowanej uprzedzeniami.

Minister edukacji narodowej rok szkolny 2015/2016 ogłosiła Rokiem Otwartej Szkoły. Razem uzgodniono, że w ramach programu ?Otwarta szkoła? specjalne zajęcia z młodzieżą prowadzić będą delegowani przez te środowiska seksedukatorzy. 

Włączenie tzw. treści ?antydyskryminacyjnych? do ministerialnych programów musi być interpretowane we właściwym kontekście innych odgórnie prowadzonych rządowych działań na rzecz przebudowy modelu społecznego np. powołanie na rzecznika ds. równego statusu mężczyzn i kobiet Małgorzaty Fuszary, założycielki warszawskiego Gender Studies, której zadaniem jest godzenie w tradycyjnie pojmowane społeczne ?normy?. W 2013 roku ?zabłysnęła? ona wypowiedzią o depenalizacji związków kazirodczych. Pod pozorem walki z ?dyskryminacją? rząd chce okazać przychylność skrajnie lewicowym środowiskom ideologicznym i tworzy dla nich możliwość przenikania na teren placówek edukacyjnych. W imię dyskryminacji będą mogli one prezentować dzieciom alternatywne zachowania seksualne jako nowoczesną społeczną normę, podkopywać zaufanie dzieci wobec świata wartości rodziców i ich autorytetu przez piętnowanie ich poglądów jako przestarzałych i stereotypowych. Będą miały możliwość prezentowania alternatywnych związków rodzinnych jako normy, a również skrajnie demoralizujących treści, jak to się dzieje w niektórych państwach zachodnich. Niszczenie fundamentów światopoglądowych dzieci wyniesionych z domu, opartych o wartości rodzinne jest niedopuszczalne w świetle polskiego prawa i jest działaniem skrajnie przestępczym. Dlatego nie ma zgody społecznej na takie działanie polskiego rządu bez względu na opcję polityczną, którą prezentuje. Nie ma zgody społeczeństwa polskiego na jakąkolwiek indoktrynację relatywizującą tradycyjnie pojmowane związki rodzinne, czy traktowanie relatywnie wszystkich zachowań seksualnych i epatowanie dzieci takimi poglądami ?nowoczesnej? społecznej inżynierii.

24 lipca w Warszawie odbyło się spotkanie dwudziestu sześciu organizacji działających na polu prorodzinnym, które wyrażają stanowczy sprzeciw wobec niepokojących działań Ministerstwa Edukacji. Pani minister tak poważne przedsięwzięcie zmiany podstawy programowej edukacji seksualnej postanowiła przeprowadzić w trakcie wakacji, gdy zmęczeni obowiązkami szkolnymi rodzice wypoczywają i niechętnie zajmują się szkolnymi problemami. Równie niechętnie poświęcają czas przeznaczony na odpoczynek na analizę tak pokrętnych rządowych przedsięwzięć.

Na spotkaniu organizacji pro-rodzinnych podjęto jednogłośną decyzję o przeprowadzeniu wspólnej manifestacji 30 sierpnia w Warszawie na Placu Zamkowym. Do zaniepokojonych rządowymi planami demoralizacji dzieci dołączają coraz to nowe organizacje i nowe środowiska rodziców.

Oświadczenie:

Organizacje prorodzinne i rodzice wyrażają swój stanowczy protest wobec zadeklarowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej planów zmiany podstawy programowej zajęć szkolnych ?Wychowanie do życia w rodzinie?.

Zmiany te podyktowane są intencją wprowadzenia narzucanych nam z zewnątrz elementów kontrowersyjnej seksedukacji, zgodnej z tzw. standardami WHO i postulatami środowisk LGBTQ. W zapisach ww. standardów znajdują się takie postulaty, jak np. zaznajamianie czterolatków z masturbacją. Sugerują one również promocję różnorodnych odmienności i ekspresji seksualnych. Na Zachodzie cele te już dzisiaj osiąga się przy pomocy pokazywania dzieciom treści o charakterze pornograficznym.

Ministerstwo w warunkach polskich podjęło taktykę drobnych kroków. Proponuje się na początek (już w tym roku) wprowadzić do programu gimnazjalnego m.in. prezentacje stosunku płciowego oraz powierzyć prowadzenie zajęć grupom edukatorów z zewnątrz. Możemy więc spodziewać się w szkołach obecności przedstawicieli skrajnych organizacji aborcyjnych i LGBQT, które mają międzynarodowe akredytacje przy ONZ.

Zdaniem wielu ekspertów epatowanie permisywną seksualnością, nieadekwatną do faz rozwoju dzieci, oraz nieodpowiedzialne propagowanie treści związanych z tzw. tożsamością płciową, prowadzi do głębokich zaburzeń seksualności oraz tożsamości płciowej dzieci i młodzieży.

Uratujmy nasze dzieci!


Alians organizacji pro-rodzinnych Stop Deprawacji w Edukacji

więcej na stronie www.stopdeprawacji.pl



1

Te wyniki potwierdzają również niezależne, wykonane na sześciotysięcznej (a więc znacznie szerszej niż ta badana przez ministerstwo) grupie młodzieży gimnazjalnej i licealnej, badania profilaktyki zachowań ryzykownych dr Szymona Grzelaka z Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej. Polska w przeciwieństwie do innych krajów zachodnich, może szczycić się bardzo dobrymi statystykami w kwestii wieku inicjacji seksualnej młodzieży, zajść niepełnoletnich w ciąże, przemocy na tle seksualnym czy dokonanych aborcji .

 

Opinie i oczekiwania uczniów oraz rodziców a decyzje MEN
dot. wychowania seksualnego

Raport z badań Instytutu Badań Edukacyjnych Decyzje pani Minister Edukacji Narodowej
Realizowany od 17 lat przedmiot wychowanie do życia w rodzinie (WDŻ) nie budzi sprzeciwu rodziców i jest dobrze przez nich postrzegany. Uczniowie oceniają WDŻ pozytywnie (co najmniej dobrą ocenę wystawia mu 62% gimnazjalistów i 71% licealistów). Decyzja pani Minister o zmianie podstaw programowych wychowania do życia w rodzinie pozostaje w kolizji z wynikami badań, a więc zasadami logicznego myślenia i elementarnej uczciwości.
Wychowanie prorodzinne , które jest obecnie realizowane, prowadzi ku dojrzałemu człowieczeństwu,
czyli formacji osoby.
Zapowiadane zmiany zdążają do edukacji seksualnej, w której zasadą jest eksploatacja drugiego człowieka i samego siebie, a to prowadzi do demoralizacji.
Rodzicom zależy nie tylko na informacji z zakresu wiedzy o seksualności człowieka, ale przede wszystkim na wychowaniu do odpowiedzialnego rodzicielstwa. Minister ignoruje oczekiwania rodziców i powołuje ?zespół ekspertów?, aby w podstawach programowych znalazły się zapisy czysto technicznej wiedzy np. o przebiegu stosunku seksualnego, masturbacji itp.
Rodzice oczekują od szkoły respektowania chrześcijańskiego systemu wartości. Prawo to zapewnia im Ustawa o systemie oświaty (preambuła). Pani Minister wychowanie do wartości nazywa ?ideologizacją? i nie respektuje zapisu Ustawy o systemie oświaty, proponując wdrożenie ideologii gender i postulatów gejów i lesbijek.
Rodzice nie wyrazili zgody na edukację seksualną w przedszkolach i w klasach 1-3 szkoły podstawowej. Pani Minister wyraża swoje zdziwienie i jest zaskoczona deklaracjami rodziców.
Aż 67% badanej młodzieży uznało nauczyciela WDŻ za osobę pełniącą istotną rolę w przekazywaniu wiedzy o seksualności. Pani Minister nie tylko nie docenia nauczycieli WDŻ, ale sugeruje, że zajęcia te powinni prowadzić ?fachowcy?, czyli edukatorzy seksualni spoza szkoły.

* IBE (Instytut Badań Edukacyjnych) przygotował raport z badań zleconych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej pn. ?Opinie i oczekiwania młodych dorosłych (18-latków) oraz rodziców dzieci w wieku 6-17 lat wobec edukacji dotyczącej rozwoju psychoseksualnego i seksualności?. Warszawa, lipiec 2015

http://www.ibe.edu.pl/images/materialy/IBE-raport-EKD.pdf [dostęp: 11.08.2015]