czwartek, 25 październik 2018 17:44

Pismo do Premiera i Minister Edukacji

Napisał

Promocja zaburzeń i niebezpiecznych zachowań, kryjących się za skrótem LGBTQI, jest nie do pogodzenia z misją wychowawczą szkoły i programem nauczania nie tylko z przedmiotów wychowania do życia w rodzinie i katechezy, ale także biologii.

Szkoła, która ma gwarantować dzieciom bezpieczeństwo, nie może służyć ideologicznej indoktrynacji. Kształtująca się u młodzieży tożsamość, seksualność i wizja rodziny, są wrażliwe na atak i podatne na zaburzenia. Naruszenie prawa na tym polu przez osoby szczególnie zobowiązane wobec rodziców do opieki nad ich dziećmi w czasie zajęć szkolnych, może skutkować całkowitą utratą zaufania do instytucji oświatowych, niepokojem społecznym i przeniesieniem relacji ze szkołą na teren sądów.

 

 

Do:  

Szanowny Pan Mateusz Morawiecki

Prezes Rady Ministrów
                                                                                

Szanowna Pani Anna Zalewska

Minister Edukacji Narodowej

 

D/w: 

Jego Ekscelencja Arcybiskup Wojciech Polak

Prymas Polski

                                                                                   

Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Artur G. Miziński                                         

Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski    

Przewodniczący Kościelnej Komisji Konkordatowej 

 

Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Marek Mendyk

Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego

                                            

 

 

Szanowny Panie Premierze,                                                                                                                                                                  

Szanowna Pani Minister,

 

 

26 października 2018 r., Kampania Przeciw Homofobii zamierza przeprowadzić w ponad dwustu szkołach publicznych zajęcia promujące wśród dzieci zaburzenia seksualne, do których odsyła skrót LGBTQI . Do tego celu mają zostać wykorzystywane nie tylko pomieszczenia szkolne, ale także nauczyciele.

Równocześnie na terenie całego kraju do publicznych szkół przyjmowani są seks-edukatorzy z różnych, stale zmieniających nazwy, organizacji pozarządowych.

Dla przeprowadzenia swojej akcji KPH wybrała moment, gdy toczy się walka o głosy wyborców i trwa publiczny szantaż duchowieństwa związany z oskarżeniami o przestępstwa seksualne. Jednak ani te okoliczności, ani trudności wynikające z zaniedbania zabezpieczenia przestrzeni szkolnej w poprzednich latach, nie zwalniają Ministra z obowiązku doprowadzenia do ładu prawnego i moralnego na terenie szkół.

Dotyczy to odpowiednio także strony kościelnej Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu. Poza obowiązkami ściśle duszpasterskimi i pastoralnymi, przedstawiciele Kościoła wspólnie ze stroną państwową kształtują wychowanie szkolne dla obrony małżeństwa i rodziny w przyszłych pokoleniach, na podstawie art. 11 Konkordatu.

Dla rządu obowiązki te wynikają przede wszystkim z umowy społecznej potwierdzonej Konstytucją i ustawy o systemie oświaty, która nakazując poszanowanie dla chrześcijańskiego systemu wartości, przewiduje dla szkoły rolę służebną wobec wychowawczej roli rodziców. Dlatego nauczyciele nie mają prawa przekazywać żadnych treści związanych z seksualnością, poza programem Wychowania do życia w rodzinie.

Promocja zaburzeń i niebezpiecznych zachowań, kryjących się za skrótem LGBTQI, jest nie do pogodzenia z misją wychowawczą szkoły i programem nauczania nie tylko z przedmiotów wychowania do życia w rodzinie i katechezy, ale także biologii.

Szkoła, która ma gwarantować dzieciom bezpieczeństwo, nie może służyć ideologicznej indoktrynacji. Kształtująca się u młodzieży tożsamość, seksualność i wizja rodziny, są wrażliwe na atak i podatne na zaburzenia. Naruszenie prawa na tym polu przez osoby szczególnie zobowiązane wobec rodziców do opieki nad ich dziećmi w czasie zajęć szkolnych, może skutkować całkowitą utratą zaufania do instytucji oświatowych, niepokojem społecznym i przeniesieniem relacji ze szkołą na teren sądów.

Wydaje się, że organizatorzy Tęczowych Piątków wiedzą o takich skutkach i zmierzają do kompromitacji instytucji oświatowych, aby przejąć edukację seksualną dzieci według wzorca tzw. ,,standardów edukacji seksualnej w Europie" niemieckiej BZGA i niemieckiego biura WHO.

Nie można pominąć także ściśle politycznego celu tej akcji. Uchwały rad miejskich ws. edukacji seksualnej, wsparcie finansowe i organizacyjne, jakiego udzielają seksedukatorom gminy, mają na celu podważenie kompetencji nie tylko rodziców, ale także organów państwowych, do kształtowania edukacji publicznej. Fundusze na cele promocji tzw. praw seksualnych i reprodukcyjnych, ideologii gender oraz tzw. wyrównywania szans osób LGBTQI, są dystrybuowane przez urzędy gmin i urzędy marszałkowskie.

Dlatego obowiązkiem Ministra jest niezwłoczne, a zdecydowane odparcie ataku ideologicznej indoktrynacji, który może doprowadzić do nieodwracalnych szkód w psychice wielu dzieci i całkowicie zniszczyć powagę polskiej szkoły.

Prosimy o przekazanie w odpowiedzi informacji o środkach, które zostały podjęte w ramach adekwatnej odpowiedzi na zagrożenia.

 

Z poważaniem,

 

W imieniu Inicjatywy Rodziców Stop Seksualizacji Naszych Dzieci

oraz Stowarzyszenia Rodzice Chronią Dzieci,

Zarząd w składzie:

 

Magdalena Trojanowska- Prezes Zarządu   

Aida Matys      

Magdalena Czarnik                      

Radosław Owczarkowski                                                           

Łukasz Fomicz                                                                              

Wyświetlony 462 razy