niedziela, 16 luty 2014 00:44

Gender we Wrocławiu: Skarpety i Papiloty

Dziś rano zdałem sobie sprawę, że moja córka została obdarowana bajką promującą gender.
Byli z klasą w Teatrze Lalek jakiś czas temu i po przedstawieniu dostali również bardzo elegancko wydaną książeczkę.
 
No i moja starsza córka zauważyła... "ale przecież Mamalis nie jest tu rodzaju żeńskiego"... no i czerwona lampka się zapaliła.
 
Faktycznie, książka i sztuka przemyca w przystępny sposób gender. Mama czasem jest rodzaju męskiego a czasem żeńskiego, jest też obalanie tradycyjnego podziału ról.
 
Ciekawe kto sfinansował rozdawanie dzieciom tych pięknie wydanych książek?
Z tyłu oczywiście nie ma streszczenia, żeby rodzić przypadkiem nie skapował co dziecko czyta...
 
No i co teraz?
Musimy nawet pilnować na jakie przedstawienia dzieci są zabierane do teatru...
 
 
Czytany 6457 razy