Tel.690297773 , email: kontakt@stop-seksualizacji.pl

odbieramy telefony w godz.: 12.00-14.00

środa, 15 kwiecień 2020 22:30

"Edukacyjne” pranie mózgu nie kończy się, nawet gdy szkoły są zamknięte

Napisane przez Redakcja

Jeśli jest jedna rzecz, którą kryzys koronawirusowy może uświadomić rodzicom: Jak bezużyteczna i niebezpieczna jest propaganda w amerykańskiej szkole publicznej o konieczności zwracania dziecięcej uwagi na seks. Lekcje seksu, które obejmują uczenie dzieci, że chłopcy mogą być dziewczynkami, a dziewczęta – chłopcami. Sugestie w stylu: „Daj zgodę na seks, a wszystko będzie dobrze”. Dzieci są po prostu zbyt małe, aby radzić sobie z tego rodzaju wyraźnymi treściami.



Tematy dotyczące seksu analnego i tożsamości płciowej nie mogą być właściwie przetwarzane przez młody umysł, który nie rozwinął jeszcze w pełni swoich funkcji. Dlatego wiele treści nauczanych pod płaszczykiem „edukacji” seksualnej stanowi molestowanie dzieci.

I można by pomyśleć, że działacze seksualni ustąpili nieco w czasie zamykania szkół publicznych z powodu koronawirusa. Ale rodzice strzeżcie się, bo oni tego nie zrobili. Seksualne pranie mózgu trwa nadal.
Weźmy na przykład amerykańską Radę ds. Informacji i Edukacji Seksualnej (SIECUS), która w rzeczywistości usiłuje włączyć „edukację” seksualną do edukacji domowej. „Potrzebujesz pomocy edukacyjnych do szkoły domowej” – pytają, proponując filmy seksualizujące dla dzieci w wieku 8 do 12 lat.  Przesłanie jest jasne: nie pozwól, aby przymusowy dystans społeczny przeszkadzał w „edukacji” seksualnej. Dzieci muszą być uczone na temat usług związanych z seksem, antykoncepcją i aborcją.
Strona Amaze uświadamia dzieci o ich „seksualnych prawach”. Strona Scarletten mówi dzieciom, że wszelkie czynności seksualne są dopuszczalne. Strona Sex Positive Families  (Rodziny Pozytywnie Nastawione Seksualnie) powiedzą dzieciom, aby robiły to, co chcą o. Natomiast Planned Parenthood pozwala młodym ludziom zadawać za pośrednictwem usługi online dowolne pytanie dotyczące seksu.
Okazuje się, że zamknięcie szkół to idealny czas dla rodziców, aby upewnić się, że ich dzieci są chronione przed nieodpowiedzialnymi usługami online.

Warto pamiętać, jak wspomniani handlarze seksem okłamują dzieci. Mówią im, że mają „prawa” seksualne. A przecież w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka nie mówi się o nic o seksie analnym lub aborcji, a tym bardziej o tym, by były one „prawem”. Organizacje postrzegają „edukację” seksualną jako odległą drogę do zmiany społecznej. Seks jest postrzegany jako aktywność relatywistyczna, samolubna, mechaniczna i nastawiona tylko na przyjemność. Strategia jest makiaweliczna. Celowo przeczy także wartościom rodzinnym, moralnym i chrześcijańskim. Rewolucja seksualna weszła teraz do twojej lokalnej szkoły publicznej i twojego domu przez Internet. To prawdziwy wirus, który rodzice muszą powstrzymać, by nie zarazić nim swoich dzieci.
Gdy szkoły są teraz zamknięte, rodzice powinni upewnić się, że ciało i dusza niewinnego dziecka są chronione przed tą niebezpieczną propagandą seksualną.
Macie teraz doskonałą okazję do odzyskania prawa do nauczania swoich dzieci o czystości, czystości, małżeństwie i odpowiedzialnej edukacji seksualnej.
https://www.lifesitenews.com/blogs/women-cannot-become-priests-cdl-mueller-reacts-to-popes-new-commission-to-study-female-ordination