Tel.690297773 , email: kontakt@stop-seksualizacji.pl

odbieramy telefony w godz.: 12.00-14.00

środa, 04 grudzień 2019 16:11

Czujemy żal, ponieważ jesteśmy okaleczone – mówią kobiety, które przeszły tzw. zmianę płci

Napisane przez Redakcja

„Do diabła z tym, co robią chirurdzy, nazywając swoje działania zmianą płci i potwierdzając tę płeć opieką zdrowotną! Moje ciało nie czuje się już zdrowo – mówi 23-letnia kobieta. Rozmówczyni przeszła podwójną mastektomię czyli usunięcie obu piersi, histerektomię czyli usunięcie macicy i wycięcie jajników, zanim zdała sobie sprawę, że nigdy nie zostanie mężczyzną.

Podczas pierwszej na świecie konferencji dotyczącej „odwracania” płci, kobiety wyrażają żal z powodu niszczenia swoich organizmów lekami i okaleczania go.

Podczas konferencji, zorganizowanej w Manchesterze 30 listopada uruchomiono oficjalnie nową organizację: Detransition Advocacy Network, aby pomóc setkom młodych ludzi, którzy żałują własnych eksperymentów z terapiami hormonalnymi i operacjami. Grupę założył i kieruje nią Charli Evans (28 lat), biologiczna kobieta, która przez 10 lat identyfikowała się jako mężczyzna.

„Nie jesteśmy motywowani nienawiścią. Motywuje nas solidarność, braterstwo i silne poczucie sprawiedliwości” – rozpoczęła swoje wystąpienie Evans. Po czym zaprezentowało się gro osób, które doświadczyły jak wielkim nadużyciem jest „zmiana płci”.

„Zdecydowałam zostać mężczyzną, by uniknąć mojego lęku przed tym, że jestem lesbijką i przed tym, że będę nękać mężczyzn” – mówi Max.

Inna kobieta, która żałuje że zmieniła płeć, o imieniu Kira, podkreśla, że była typową chłopczycą do momentu, aż zaczęła odczuwać presję społeczną, by dostosować się do przyjętego wzorca kobiecości. Zaczęła więc tzw. „terapię hormonalną” i w wieku 20 lat przebyła podwójną mastektomię. Uświadomiła sobie jednak, że te zabiegi nie były pomogły jej w akceptowaniu siebie.

„Jak mogę się kochać, skoro, by osiągnąć swój cel poświęcam swoje zdrowie?” – pyta.
Wśród ekspertów, którzy zabierali głos, był dr David Bell, konsultant psychiatra w Departamencie Dorosłych w londyńskim Tavistock Centre. Instytucja, w której pracuje świadczy usługi rozwoju tożsamości płci dla dzieci. Bell powiedział, że nie uważa, by kliniki „zmiany płci” przeprowadzały dalsze kontrole swoich pacjentów. Zaznaczył również, że termin „blokery dojrzewania”, jakimi określa się silne leki, podawane dzieciom w celu opóźnienia początku dojrzewania, jest co najmniej „mylący”. Bell uważa, że ​​leki mają fizjologiczne konsekwencje. „Brak długoterminowych badań jest największym problemem w tej dziedzinie” – podkreśla.
Dr Anna Hutchinson, psycholog kliniczny, ujawniła, że ​​prawie 100% dzieci, które biorą leki w celu opóźnienia dojrzewania, przyjmuje hormony płciowe. Dr Hannah Ryan, badaczka chorób zakaźnych, zauważyła, że ​​skutki tzw. blokerów dojrzewania i hormonalnej terapii zastępczej są długotrwałe, dlatego konieczne jest długoterminowe gromadzenie danych po leczeniu.
Ryan stwierdził również, że pracownicy służby zdrowia są pod „ogromną presją”, ponieważ dzieciom, których dolegliwości określa się jako dysforię płciową, mają proponować procedury doprowadzające do tego, by wyglądały jako członkowie płci przeciwnej. Bell zauważył, że wielu lekarzy obawia się, że zostanie nazwanych „transfobicznymi” lub zostanie oskarżonych o „przestępstwo nienawiści”. Hutchison powiedział, że lekarze są oskarżani o „transfobię” na przykład tylko dlatego, że proszą o dalsze badania.
„W jaki sposób transfobiczne może być wezwanie do lepszych standardów opieki?” - zapytała. „Chcę lepszych standardów opieki dla dzieci dysforycznych”.
Kwestia odczuwania przez dziewczęta, że ​​ powinny kierować się wąsko rozumianą wizją kobiecości lub „zamienić się” w mężczyzn, pojawiła się ponownie, gdy panel młodych kobiet, które „odwracają się” od swoich prób bycia mężczyznami, dyskutował o swoich doświadczeniach. Ellie podkreśliła, że ​​brakuje jej wzorów „męskich” kobiet do naśladowania.Inną kwestią, która się pojawiła, był dyskomfort młodych kobiet związanych z ich atrakcyjnością wśród nastolatek tej samej płci. Kobiety, które przeszły „zmianę płci” wyrażały też swój żal procedurami inwazyjnymi, które przeszły.

Niestety mogą go wyrazić, gdy jest już za późno.

W Polsce te procedury dopiero usiłuje się wprowadzać – i możemy zapobiec takim dramatom, zanim do nich dojdzie. Miejmy więc te dramatyczne obrazy przed oczami jako przestrogę i zachowajmy zdrowie polskiego społeczeństwa i prawa.

Na podstawie:

https://www.lifesitenews.com/news/at-worlds-first-gender-detransition-conference-women-express-regret-over-drugs-mutilation

Na zdjęciu: Charlie Evans, fundatorka The Detransition Advocacy Network.