Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 20 styczeń 2020 12:05

Szykanowana przez LGBT odchodzi z pracy

Napisane przez Redakcja

Profesor Ewa Budzyńska spotkała się z falą krytyki ze strony środowisk LGBT i lewicy z powodu przytoczenia klasycznej definicji rodziny. Teraz odchodzi z pracy na znak protestu.
Profesor socjologii Ewa Budzyńska od niemal trzech dekad pracuje na Uniwersytecie Śląskim. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia podczas jednego z wykładów powiedziała, że według klasycznej definicji rodzina składa się z „męża, żony, ojca, matki, dzieci, krewnych i powinowatych”. Nazwała również płód w łonie matki „dzieckiem”.


Słowa profesor nie spodobały się lewicującym studentom UŚ. Szybko napisali więc wniosek do rzecznika dyscyplinarnego UŚ o jej ukaranie, zarzucając profesor homofobię i nietolerancję. Rzecznik Wojciech Popiołek zgodził się z ich opinią i skierował do komisji dyscyplinarnej wniosek o jej ukaranie. Stwierdził, że profesor Budzyńska „formułowała wypowiedzi w oparciu o własny, narzucony studentom, światopogląd o charakterze wartościującym, stanowiące przejaw braku tolerancji wobec grup społecznych i ludzi o odmiennym światopoglądzie, nacechowane wobec nich co najmniej niechęcią, w szczególności wypowiedzi homofobiczne, wyrażające dyskryminację wyznaniową, krytyczne wobec wyborów życiowych kobiet dotyczących m.in. przerywania ciąży”.
W obronie profesor wystąpił m.in. wicepremier Jarosław Gowin. Zapowiedział, że wkrótce przedstawi projekt ustawy chroniący wolność słowa na uczelniach.
https://www.stefczyk.info/2020/01/20/szykanowana-przez-lgbt-profesor-odchodzi-z-pracy/?fbclid=IwAR0-ocKiFrwTwhKDG0A8f8C_Z4SvLpQJAul52cr7TQBUwzV9khYpy4CHIrI

Artykuły powiązane