Tel.690297773 , email: kontakt@stop-seksualizacji.pl

odbieramy telefony w godz.: 12.00-14.00

Rada Miasta Poznania przyjęła we wtorek, 11 lutego, Europejską kartę równości kobiet i mężczyzn w życiu lokalnym. Dokument stanowi zobowiązanie do użycia przez samorząd jego kompetencji i wpływów w celu osiągnięcia większej równości w swojej społeczności.

Wolontariusze Fundacji Pro- Prawo do Życia na początku lutego zamierzali zorganizować kolejną pikietę na temat ideologii LGBT i tzw. "edukacji" seksualnej. Interweniowali urządnicy. 

Poznań rozpoczął prace nad przyjęciem "Europejskiej Karty Równości kobiet i mężczyzn w życiu lokalnym". O tym, jakie wątpliwości rodzi dokument mówią specjaliści w poniższym 25-minutowym filmie.

Większość Poznaniaków nie wie o Karcie nic i nie zdaje sobie sprawy, że dotyczyć ona będzie praktycznie wszystkich form aktywności. Debata ma na celu zapoznanie z treściami Karty przede wszystkim rodziców, których rozwiązania zawarte w Karcie będą dotyczyć w sposób szczególny.

Film można obejrzeć tutaj:


We wtorek 11 lutego poznańscy radni będą głosowali nad przyjęciem Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym. Pod płaszczykiem walki z nierównościami i przemocą chce narzucić mieszkańcom Poznania kontrowersyjny światopogląd gender. 

Petycja z głosami poparcia dla profesor ma trafić do Komisji Dyscyplinarnej, która jutro podejmie decyzję w sprawie socjolog. Prof. Ewa Budzyńska została oskarżona przez grupę studentów o rzekomą homofobię i nietolerancję. Podczas swoich wykładów między innymi określiła ona małżeństwo jako jedynie związek kobiety i mężczyzny. Po tym wykładzie studenci interweniowali u rektora.

- Otrzymałem kilka groźb śmierci dla mnie, mojej żony i czterech córek – mówi Ben  Baker, pomysłodawca ustawy, blokującej oddziaływania na dzieci w bibliotekach przez grupy LGBTI.

poniedziałek, 20 styczeń 2020 12:05

Szykanowana przez LGBT odchodzi z pracy

Profesor Ewa Budzyńska spotkała się z falą krytyki ze strony środowisk LGBT i lewicy z powodu przytoczenia klasycznej definicji rodziny. Teraz odchodzi z pracy na znak protestu.
Profesor socjologii Ewa Budzyńska od niemal trzech dekad pracuje na Uniwersytecie Śląskim. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia podczas jednego z wykładów powiedziała, że według klasycznej definicji rodzina składa się z „męża, żony, ojca, matki, dzieci, krewnych i powinowatych”. Nazwała również płód w łonie matki „dzieckiem”.

To zaskakująca reakcja! Zwolennicy LGBT wykluczają osoby „transpłciowe”, które chcą, by ich wygląd znów był zgodny z ich płcią.

Rrzedstawienie naturalnej roli rodziny w kulturze chrześcijańskiej jest w opinii Rzecznika Dyscyplinarnego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach wykroczeniem dyscyplinarnym. Dla wykładowcy socjologii Rzecznik zażądał kary nagany, uwzględniając skargę grupy studentów zarzucających prof. Ewie Budzyńskiej, że na swoich wykładach rzekomo promuje „homofobię”, „ideologię anti-choice” oraz „poglądy radykalno-katolickie”. Prawnicy Instytutu Ordo Iuris reprezentują wykładowcę w postępowaniu dyscyplinarnym. Instytut przygotował także raport o najważniejszych ograniczeniach wolności akademickiej w Polsce i projekt nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym.

Sąd administracyjny w Zagrzebiu zdecydował o konieczności ponownego rozpatrzenia wniosku pary homoseksualistów, którzy starali się o uzyskanie statusu rodziny zastępczej. Pierwotnie wniosek pary jednopłciowej o opiekę nad dziećmi odrzuciło Ministerstwo Demografii, Rodziny i Polityki Społecznej. Media są zdania, że wyrok sądu doprowadzi do legalizacji adopcji dzieci przez homoseksualistów.

piątek, 03 styczeń 2020 14:58

Pieniądze za lojalkę

Dodatkowe bezpłatne godziny matematyki, języka polskiego czy zajęcia z logopedą są w szkołach finansowane pieniądzmi z grantów na projekty edukacyjne. Ostatnio to transakcja wiązana. Aby je otrzymać, nauczyciel musi podpisać zobowiązanie, że będzie promował wśród dzieci "niesterotypową wiedzę o płci".

wtorek, 31 grudzień 2019 11:14

Sport: popierasz LGBTI lub tracisz kasę

Władze duńskiego klubu piłkarskiego Broendby Kopenhaga nakazały polskiemu piłkarzowi Kamilowi Wilczkowi założenie tęczowej opaski, która ma wyrażać solidarność z przedstawicielami środowisk LGBT. Za odmowę groziły mu ciężkie konsekwencje, na które Polak się nie zdecydował. wyraził jednak publicznie swój sprzeciw.