Tel.690297773 , email: kontakt@stop-seksualizacji.pl

odbieramy telefony w godz.: 12.00-14.00

poniedziałek, 24 maj 2021 12:00

Konferencja prasowa przeciwko nagrodzie Rady Wrocławia dla Ogólnopolskiego Strajku Kobiet

Napisała
Wiceprezes stowarzyszenia Rodzice Chronią Dzieci - Magdalena Trojanowska - przemawia w 7:55 minucie.
 
 
 
Poniżej treść przemówienia:

 

Za pojęciem wolności, kryje się cała szeroka przestrzeń niuansów zmieniających kontekst dla tego pojęcia.
Nie wybieramy koloru oczu, wzrostu, wieku, matki ani ojca, kraju, w którym się urodziliśmy, kąta nachylenia ziemi wobec słońca – ale chcemy mieć prawo zabijać, kraść, kłamać, zdradzać, odpalać bomby, faszerować się narkotykami, panować nad innymi, napadać ich kraje, wypędzać ich z domu, zabijać ich rodziny, chcemy, aby niewolniczo pracowali na nas i łupić ich własność. Taki jest człowiek. Podatny na zło.
 
Dlatego mamy prawo i sankcje, by ograniczać „wolność” – ma ono wskazać lub wyegzekwować taki rodzaj postępowania, który będzie uwzględniał inny konieczny ogranicznik wolności – odpowiedzialność.
Odpowiedzialność za siebie i innych.
Kobieta, która podejmuje współżycie musi być odpowiedzialna, bo może począć życie. Człowiek, z którym podejmuje współżycie może być ojcem jej dziecka – seks to nie przygoda, to nie wypicie drinka… ta potężna siła przyjemności – uruchamiająca się - by począć życie.
 
Żeby przerwać życie – trzeba zabić.
Nie rozumiemy dramatu aborcji, bo dokonuje się ona często pod znieczuleniem, bo zabijają za nas profesjonaliści… ludzie, wyszkoleni by nic nie czuć – w końcu nie zabijają swoich dzieci tylko cudze.
 
Pewna kobieta opowiadała mi, że gdy poddała się aborcji w trzecim miesiącu ciąży (kiedyś było tak można) jej dziecko po usunięciu kwiliło, słyszała je leżąc na fotelu. Zlepek komórek kwilił. Nie zapomniała o tym do końca życia.
Nie mówi się o tym, że znaczna część kobiet przeżywa dramat po zabiciu swojego dziecka, nawet czyimiś rękami. To dobrze o nich świadczy, to dowód, że mają jeszcze sumienie. W Rosji przeprowadzono badanie wśród kobiet, które latach 70-tych dokonały aborcji – tam była pełna akceptacja społeczna dla aborcji – większa ilość dzieci nie była tolerowana. A jednak spora grupa kobiet śniła o swoich zabitych dzieciach, nie dlatego, że były kulturowo napiętnowane. Ich sumienie pracowało. Czy sumienie można wyłączyć?
Znaczna część ludzi może zatracić sumienie, tak jak w Niemczech w latach 34-41, gdzie wysterylizowano setki tysięcy, a później zabito dziesiątki tysięcy niepełnosprawnych w zakładach opieki. Współpracowały przy tym procederze elity naukowe wraz ze zwykłymi obywatelami.
 
Czy rozumiemy, że pewne działania są profesjonalnie zaplanowane tak, aby zniszczyć bariery etyczne w społeczeństwie – aby było ono zdolne powiedzieć B skoro powiedziało już A…
Tak stało się w Nowym Jorku. Tam społeczna znieczulica i kult „wolności” doprowadził krok po kroku do podpisania w styczniu 2019 r. Ustawy, która zezwala na legalną aborcję w 9 miesiącu ciąży, gdy istnieje zagrożenie życia matki lub podejrzenie, że płód nie będzie zdolny do samodzielnego życia a bez żadnych konsekwencji prawnych zabicia dziecka można dokonać do 6 miesiąca. Tak mówią terminacji ciąży w szóstym miesiącu – czy rozumiemy ten eufemizm. We wrocławskim szpitalu po nieudanym zabiegu „terminacji płodu” w 5 miesiącu, dziecko leżało na półce i płakało – i pielęgniarki ten płaczący płód obchodziły … bo to był tylko …zlepek komórek. Gdyby matka chciała „to byłoby dziecko” i zostałoby uratowane…
Ci ludzie bez sumienia, a jest ich sporo – mamy ludzi, którzy potrafią przywiązać drutem psa w lesie i takich, którzy potrafią pobić i nawet zabić własne dziecko…, dla niektórych to nie problem. Ale Ci ludzie nie powinni mieć wpływu na zmianę norm społecznych.
 
We wspomnianym Nowym Jorku w ramach „aborcji bez granic” zabija się obecnie 25% poczętych dzieci bez znaczenia czy posiadają wady rozwojowe. Jakiego rodzaju społeczeństwo może coś takiego stolerować?
Jeśli jesteśmy odpowiedzialni – nigdy nie jesteśmy w pełni wolni! Ludzie potrafią poświęcić wygodę, wolność i komfort w imię odpowiedzialności, miłości i szacunku do drugiej osoby. Tych słabszych należy tylko wesprzeć na tej dobrej drodze.
 
Czy ideologiczne, wulgarne, antyklerykalne marsze rzekomo reprezentujące wszystkie kobiety, finansowane przez zachodnie korporacje – zachęcają do odpowiedzialności? Jaką mają ukształtować mentalność współczesnych dziewcząt i chłopców, kobiet i mężczyzn. Jakie etyczne normy moralne łamią i z jaką mentalnością nas wszystkich oswajają. Przypomnę Państwu zdjęcie z artykułu na pierwszej stronie gazety wyborczej brzucha kobiety w 9 miesiącu ciąży z czerwoną błyskawicą. Do czego my jako społeczeństwo jesteśmy namawiani?
To paradoks, że Wrocław jest miastem, który przyznał Nagrodą Wrocławia Ogólnopolskiemu Strajkowi Kobiet, i ma być ona uznana 24 czerwca, czyli we wspomnienie św. Jana Chrzciciela, który jest patronem Wrocławia. Tak jakby ścięto mu kolejny raz we Wrocławiu głowę za obronę prawdy o tym, że są rzeczy, których człowiekowi robić nie wolno w imię wolności.
Pamiętamy, że honorowym obywatelem Wrocławia ogłoszonym przez Niemców był Adolf Hitler, czy Ratusz zamierza kontynuować tą niechlubną tradycję?
Jako stowarzyszenie Rodzice Chronią Dzieci wzywamy miasto do wycofania się z tej ideologicznej nagrody przyznanej za działania haniebne, wulgarne, agresywne, za udział w rebelii dewastującej sumienia naszych dzieci i młodzieży, rebelii przeciwko odpowiedzialności, szacunkowi dla życia i miłości bliźniego, proklamującej śmierć słabych i bezbronnych, „aborcji bez granic”. Nagrody finansowanej z kieszeni wrocławskiego podatnika – często katolika, którego sumienie nie godzi się na „rzeź niewiniątek” w imię interesów zachodnich korporacji i którego sumienie sprzeciwia się społecznej znieczulicy w kwestii ochrony poczętego życia. Tylko barbarzyńskie kultury składały ofiarę z własnych dzieci wyobrażonym bogom. Znacząca część społeczności Wrocławia nie zgadza się na to.