Tel.690297773 , email: kontakt@stop-seksualizacji.pl

odbieramy telefony w godz.: 12.00-14.00

czwartek, 22 maj 2014 00:00

Antygenderowa kampania w Wiedniu

Napisała

Transgenderowa kampania z okazji wiedeńskiej imprezy Life Ball spotkała się z oburzeniem i protestami obywateli w całej Austrii. Plakat z transgenderową wizualizacją wywołał masowe protesty w Wiedniu. W Austrii od tygodnia trwa antygenderowa kampania, która zmobilizowała już 300 tys. osób. Oburzeni Austriacy wyrażają swój sprzeciw wobec promocji dewiacji oraz jawnego bluźnierstwa w miejscach publicznych.



 

Rodzice z Wiednia uzupełnili relację dziennikarza Naszego Dziennika o następujące fakty:

Tak, o tym bylo bardzo glosno. Podpisalismy tez protest. 
 
Sa 2 punkty, ktore ND ominal.
1. Przy czym na pierwszej części plakatu widnieje naga ?Ewa? i Adamopodobny obiekt, a na drugiej części, prawie to samo, Adamopodobny obiekt leży w trawie bez zmian, ale ?Ewie? (wciąż nagiej) przylepiono męski członek.
Nie zostal przylepiony czlowiek tylko jest to modelka/model transgender, ktory/a tak wyglada. Wiec nie chodzi tutaj o photoshop, tak jak wynika z artykulu ND.
 
2. W calym Wiedniu ludzie zamalowywali 'wiadomy' fragment plakatow czarna farba, mimo ze ryzykowali kara (obciazenie kosztami nowego plakatu).
http://www.kath.net/news/45961
http://www.heute.at/stars/lifeball/art53059,1017197

Szkoda, ze ND o tej inicjatywnie nie napisal.

Oprócz sprzeciwu Austriacy zachęcają do bojkotu koncernu Billi i Rewe, który objął patronatem prowokacyjną i antychrześcijańską kampanię promującą pornografię. Austriacy mobilizują się w ruch samoobrony, zamalowują bluźniercze plakaty i mówią dość genderowej deprawacji dzieci i młodzieży.

Impreza Life Ball, która jest ponoć największym wydarzeniem charytatywnym w Europie ma uświadamiać obywatelom Austrii (i nie tylko) tragiczne żniwa, jakie zbierają śmiertelny wirus HIV i choroba AIDS. Rzecznik prasowy koncernu Billa/Rewe wyjaśniał, że w tym roku kampania Life Ball ma na celu redukcję przenoszenia śmiertelnego wirusa HIV z matki na dziecko i odwołał się do prawa do ?wolności artystycznej?. Ponadto przekaz artystyczny, jaki zaprezentował David LaChapelle (twórca plakatu promującego wydarzenie) odnosi się, zdaniem rzecznika Billi do faktu, że ?miłość i piękno przekraczają granice płci. Chodzi o tożsamość i wyjątkowość każdego człowieka, niezależnie od płci, wyglądu, czy cech zewnętrznych, a nie o samą seksualność?.

Plakat promujący imprezę Life Ball 2014 w swej koncepcji składa się z dwóch części. Na obrazie, którym zaklejono stolicę Austrii widzimy nagich ?Adama? i ?Ewę? w raju. Przy czym na pierwszej części plakatu widnieje naga ?Ewa? i Adamopodobny obiekt, a na drugiej części, prawie to samo, Adamopodobny obiekt leży w trawie bez zmian, ale ?Ewie? (wciąż nagiej) przylepiono męski członek. Podpis ma tłumaczyć to dziwo. ?Jestem Adam. Jestem Ewa. Jestem JA?. Innymi słowy makabryczna prowokacja.

Billa/Rewe nie zdystansowała się do ?dzieła? promującego imprezę. Widać strach przed mniejszością ekstremistów seksualnych jest większy niż przed oburzoną większością. Jednak reprezentanci większości zapowiedzieli już, że więcej w supermarketach Rewe i Billi kupować nie będą. Zobaczymy zatem, jak długo pseudotolerancja zastępować będzie zdrowy rozsądek i zimną kalkulację ekonomiczną.

Do plakatu nie chcą się również zdystansować linie Austrian/Lufthansa. Rzecznik prasowy powiedział, że ?Life Ball jest projektem, w który nasza firma jest silnie zaangażowana. Wspieramy Life Ball w Wiedniu od wielu lat, a przekaz o tolerancji jest bliski naszemu sercu. Za zorganizowanie kampanii promocyjnej odpowiedzialni są organizatorzy Life Ball, dlatego Austrian Airlines nie ma na niego żadnego wpływu?. Inne firmy, które wspierają wydarzenie to: Audi, Illy, gazeta ?Kronenzeitung? czy Campari.

Tolerancja, jak widać z powyższego ma tylko jednego aktora i adresata: zdeprawowaną mniejszość. Dla większości nie ma tolerancji. Dla uczuć religijnych katolików nie ma miejsca. Szczególnie bolesna jest publiczna deprawacja dzieci, która nosi znamiona molestowania seksualnego oraz agresji symbolicznej i wizualnej. Deprawowanie nieletnich w miejscach publicznych w imię wolności artystycznej i tolerancji dla nielicznych jest atakiem na niewinność najmłodszych i na pewno pozostawi ślad w ich psychice. Tolerancja musi się kończyć zawsze tam, gdzie rzekoma wolność jednych przynosi szkody drugim, szczególnie bezbronnym i nieprzygotowanym do udźwignięcia szoku wizualnego (?artystycznego?). Niestety, w tak zwanej postępowej Europie nadeszła era Wursta. Przypominam sobie w tym miejscu hasła skandowane przez gejów do rodziców uczestniczących w marszu dla życia w Niemczech: ?Wasze dzieci będą nasze? i ?Wasze dzieci będą takie jak my?.

Powstrzymać destrukcyjną falę gender

Aby nasze dzieci pozostały zdrowe i normalne, w najbliższym czasie, w sposób demokratyczny możemy powstrzymać falę gender. 25 maja będziemy wybierać przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Im mniej socjalistów i libertynów, tym mniejsza szansa na wybranie komisarzy, którzy chcą zniszczyć normalność, a także większa szansa na odrzucanie destrukcyjnych praw antyrodzinnych.

Czytelnicy ?Naszego Dziennika?, którzy podpisywali petycje, m.in. przeciwko projektowi Zuber, czy Bauer w ramach działania organizacji CitizenGO, a także wsparli inicjatywę ?Jeden z nas? (zob. tutaj) wiedzą, jak niebezpieczne dokumenty są uchwalane w Parlamencie Europejskim. Prawo stanowione w Brukseli i Strasburgu ma przecież coraz większe znaczenie i wpływ (niestety!) na naszą Ojczyznę. Normalność potrzebuje reprezentantów także tam, a może zwłaszcza tam.

1 czerwca 2014 roku (niedziela) możemy wyrazić nasze przywiązanie do normalności i zdrowej rodziny. W Dzień Dziecka w ponad stu miastach Polski ruszy kolejny Marsz dla Życia i Rodziny. W Warszawie początek marszu o 15.00 na placu Trzech Krzyży.

Dr Tomasz M. Korczyński

[Za: naszdziennik.pl z 20.05.2014]